To jedna z pierwszych odtajnionych relacji z prawdziwej operacji szpiegowskiej i klasyka literatury szpiegowskiej non-fiction — napisana przez samego uczestnika wydarzeń, z lekkością i humorem charakterystycznym dla Brytyjczyków.
Oficer brytyjskiego wywiadu Ewen Montagu odsłania kulisy operacji Mincemeat — brawurowego planu, który miał na celu zmylenie niemieckiego wywiadu i przekierowanie uwagi od prawdziwego miejsca alianckiej inwazji.
Wyłowione z morza ciało człowieka wskazywało, że był oficerem brytyjskiej armii. Miał swoje życie: ulubiony zegarek, listy od ojca, rachunek z hotelu, zdjęcie ukochanej… a także tajne listy, które nie powinny wpaść w ręce Niemców. Problem w tym, że nigdy nie istniał.


Choć czyta się ją jak dobry thriller, to w istocie rzetelny opis kulis jednej z najciekawszych operacji wywiadowczych II wojny światowej. I to pomimo faktu, że służby nie pozwoliły autorowi ujawnić wszystkich informacji — Montagu świadomie pomijał m.in. rolę wywiadu elektronicznego w potwierdzeniu powodzenia operacji (pierwsze wydanie ukazało się w 1953 roku). Szczegółowe opisy kolejnych etapów projektu ukazują ogromną ostrożność, cierpliwość i pomysłowość, jakich wymagała operacja Mincemeat.
To bardzo dobra pozycja dla osób zainteresowanych historią wywiadu, kulisami II wojny światowej oraz prawdziwymi historiami, które brzmią jak fikcja.